• ółążść‡

Rok św. Józefa

Rok św. Józefa

 8 grudnia Papież podpisał List Apostolski „Patris corde” (>>czytaj<<)

w 150. rocznicę ogłoszenia św. Józefa Patronem Kościoła powszechnego

„Rok św. Józefa” dekret o odpustach zupełnych (>>zobacz<<)

Święta

Wtorek, VI Tydzień Wielkanocny
Rok B, I
Dzień Powszedni

Wyszukiwanie

Sonda

Czy podczas wakacyjnych wyjazdów odwiedzasz sanktuaria i znane miejsca pielgrzymkowe?

Tak, staram się odwiedzić takie miejsce w każde wakacje.

Tak, zawsze szukam sanktuarium w pobliżu miejsca wypoczynku.

Nie, nawet nie pomyślałem/am, o takiej możliwości.

Spróbuję to zrobić w tym roku.


IV. MODLITWA WSTAWIENNICZA

Najpierw pomyśl, że chcesz spotkać się z kimś bliskim, komu bardzo na Tobie zależy. On ma dla Ciebie słowa, które są dobrą nowiną. Teraz uczyń znak krzyża: W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen

Wj 32, 7-14

 Pan rzekł do Mojżesza: «Zstąp na dół, bo sprzeniewierzył się lud twój, który wyprowadziłeś z ziemi egipskiej. Bardzo szybko zawrócili z drogi, którą im nakazałem, i utworzyli sobie posąg cielca odlanego z metalu, i oddali mu pokłon, i złożyli mu ofiary, mówiąc: „Izraelu, oto twój bóg, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej”».

I jeszcze powiedział Pan do Mojżesza: «Widzę, że lud ten jest ludem o twardym karku. Pozwól Mi, aby rozpalił się gniew mój na nich. Chcę ich wyniszczyć, a ciebie uczynić wielkim ludem».

Mojżesz jednak zaczął usilnie błagać Pana, Boga swego, i mówić: «Dlaczego, Panie, płonie gniew Twój przeciw ludowi Twemu, który wyprowadziłeś z ziemi egipskiej wielką mocą i silną ręką? Czemu to mają mówić Egipcjanie: „W złym zamiarze wyprowadził ich, chcąc ich wygubić w górach i zgładzić z powierzchni ziemi”? Odwróć zapalczywość Twego gniewu i zaniechaj zła, jakie chcesz zesłać na Twój lud. Wspomnij na Abrahama, Izaaka i Izraela, Twoje sługi, którym przysiągłeś na samego siebie, mówiąc do nich: „Uczynię potomstwo wasze tak licznym jak gwiazdy niebieskie, i całą ziemię, o której mówiłem, dam waszym potomkom i posiądą ją na wieki”». Wówczas to Pan zaniechał zła, jakie zamierzał zesłać na swój lud.

 

   „JESTEM KTÓRY JESTEM” to Imię, które Bóg objawił Narodowi Wybranemu przed wyprowadzeniem z Egiptu jednak im nie wystarczyło. Chcieli widzieć, dotykać, móc zapalić kadzidło przed posągiem… Kiedy się nad tym zastanowić, to najpierw dziwi, że Bóg tak bardzo się zagniewał z tego powodu. Przecież my dzisiaj także mamy wokół siebie mnóstwo znaków Bożej obecności – zwłaszcza w liturgii – obrazy, figury, krzyż, itp. Jednak gniew Stwórcy był spowodowany nie tym, że Pan Bóg nie rozumie ludzkiej natury, która potrzebuje widzialnego znaku Jego obecności. Pan Bóg rozgniewał się, bo człowiek sam sobie wybrał przedmiot czci, a dodatkowo ten przedmiot, a konkretnie posąg cielca, byka, był podobny do wielu pogańskich przedstawień bożków, co zagrażało kultowi prawdziwego Boga Jahwe. Poza tym nasze chrześcijańskie wizerunki Chrystusa, Maryi czy świętych opierają się nie na wymysłach ludzkich, ale odzwierciedlają prawdę, że Bóg objawił swoje Oblicze w Osobie Jezusa Chrystusa, Słowa Wcielonego.

   Po tym krótkim, ale ważnym wstępie trzeba przejść do naznaczonego wyżej tematu. Modlitwa wstawiennicza… Nie jeden raz znajdujemy opis takiej modlitwy w Starym i Nowym Testamencie. Wzruszająca jest modlitwa Abrahama, który „targuje się” z Bogiem, by dla 10-ciu sprawiedliwych nie karał Sodomy, mocna jest modlitwa Mojżesza za walczących Izraelitów, którego ręce podtrzymują Aaron i Chur. W dzisiejszym słowie Mojżesz prosi Boga, by odwrócił swój gniew od swego ludu, by ich nie karał. Czyni to bardzo szczerze. Używa argumentów, które mają poruszyć serce Boga. Jest w tym bardzo prawdziwy – widać, że mu zależy! Modli się nie w swojej sprawie, ale za innych i w określonej intencji. Na tym polega modlitwa wstawiennicza, która ma wielką moc. Może dlatego, że nie jest egocentryczna, ale zbliżona do modlitwy Jezusa, który wstawia się za nami u Ojca, a w najważniejszym momencie oddaje swoje życie, by to swoje wstawiennictwo przypieczętować ofiarą krwi.

Korzystajmy często z tej formy modlitwy, która jest rodzajem modlitwy prośby. Jej najpiękniejszym i najmocniejszym przejawem dla nas – katolików – jest Eucharystia, którą ofiarujemy w określonej intencji. Jest to forma modlitwy wstawienniczej chyba najbardziej angażująca Kościół i samego Chrystusa, bo w ty momencie cały Kościół z Chrystusem ukrzyżowanym i zmartwychwstałym jako Głową angażuje się w modlitwę. xmm

III. ZAWIERZENIE BOGU

Najpierw pomyśl, że chcesz spotkać się z kimś bliskim, komu bardzo na Tobie zależy. On ma dla Ciebie słowa, które są dobrą nowiną. Teraz uczyń znak krzyża: W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen

Łk 2, 26-38

 26 W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, 27 do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. 28 Wszedłszy do Niej, [anioł] rzekł: «Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, ».
29 Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie. 30 Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. 31 Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. 32 Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. 33 Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». 34 Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» 35 Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. 36 A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. 37 Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». 38 Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego». Wtedy odszedł od Niej anioł.


  Na początku była zszokowana. Nie rozumiała, co się dzieje, o czym mówi ten niezwykły Posłaniec. Bała się i była pełna wątpliwości. Tak bardzo „nasza” , ludzka, delikatna Istota, którą jednak Bóg wyznaczył do dzieła niepojętego. Dzieła, które zapowiadali prorocy oczekujący nadejścia Mesjasza.

    Maryja.

W tym najważniejszym dla siebie – ale jeszcze bardziej dla całego świata – momencie zawierzyła nie sobie, swoim wątpliwościom lecz Bogu. Zawierzenie, zwłaszcza w chwilach tak niepojętych, napawających lękiem, jest zawsze trudne. Co jednak sprawia, że jesteśmy gotowi zgodzić się na wolę Boga? Co pomaga porzucić własne pomysły na życie na rzecz czegoś większego? Chyba tylko jedno – trwanie przy Bogu. Bycie człowiekiem modlitwy, tzn. człowiekiem, który (jak powiedział znajomy kapłan) nie  boi się tracić czas z Nim i dla Niego, dla Boga. Pamiętam, jak w seminarium nasze kleryckie modlitwy zaczynaliśmy od wezwania: „Stawmy się w obecności Bożej”. No właśnie stawić się i pozostawać ze świadomością, że On wciąż jest ze mną. Bo jest Emmanuelem – Bogiem z nami!

xmm

II. PODWÓJNE UZDROWIENIE

Najpierw pomyśl, że chcesz spotkać się z kimś bliskim, komu bardzo na Tobie zależy. On ma dla Ciebie słowa, które są dobrą nowiną. Teraz uczyń znak krzyża: W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen

J 5, 1-16

 

1 Potem było święto żydowskie i Jezus udał się do Jerozolimy. W Jerozolimie zaś jest przy Owczej [Bramie] sadzawka, nazwana po hebrajsku Betesda, mająca pięć krużganków. 3 Leżało w nich mnóstwo chorych: niewidomych, chromych, sparaliżowanych. 5 Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. 6 Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już dłuższy czas, rzekł do niego: «Czy chcesz wyzdrowieć?» Odpowiedział Mu chory: «Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. w czasie kiedy ja dochodzę, inny wstępuje przede mną». 8 Rzekł do niego Jezus: «Wstań, weź swoje nosze i chodź!» 9 Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje nosze i chodził.
         Jednakże dnia tego był szabat. 
10 Rzekli więc Żydzi do uzdrowionego: «Dziś jest szabat, nie wolno ci dźwigać twoich noszy». 11 On im odpowiedział: «Ten, który mnie uzdrowił, rzekł do mnie: Weź swoje nosze i chodź». 12 Pytali go więc: «Cóż to za człowiek ci powiedział: Weź i chodź?» 13 Lecz uzdrowiony nie wiedział, kim On jest; albowiem Jezus odsunął się od tłumu, który był w tym miejscu.
14 Potem Jezus znalazł go w świątyni i rzekł do niego: «Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło». 15 Człowiek ów odszedł i oznajmił Żydom, że to Jezus go uzdrowił. 16 I dlatego Żydzi prześladowali Jezusa, że czynił takie rzeczy w szabat. 17 Lecz Jezus im odpowiedział: «Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam». 

 

  Uzdrowienie… jakże wiele osób w tym momencie pragnie ratunku, uwolnienia od cierpień, bólu, pragnie zdrowia! „Czy chcesz wyzdrowieć?” Dlaczego Jezus pyta o to, co wydaje się oczywiste? Przecież wokół cudownej sadzawki Betesdy zebrani byli tylko ci, którzy chcieli zdrowia! A może chory, którego Jezus wyłowił z tłumu oczekującego na poruszenie wody w sadzawce (wtedy miała ona cudowne właściwości) nie do końca wiedział, czego chce. Przecież na pytanie Zbawiciela nie odpowiedział. Zaczął się użalać nad sobą, że nikt mu nie chce pomóc zejść do wody, gdy ta może uzdrawiać (nawiasem mówiąc dlaczego nikogo takiego nie miał: może nie szukał? może był opryskliwy i nikt nie chciał mieć z nim nic wspólnego? może przyzwyczaił się do swego kalectwa i było mu tak dobrze, bo mógł zarabiać na życie jako żebrak?...) Moim zdaniem odpowiedź znajdziemy w drugim spotkaniu z Jezusem. Chodzi o to, że ten człowiek był grzeszny. A jego grzechy tak bardzo sprzeciwiały się Bogu, że uwolnił chorego nie tylko z fizycznego kalectwa, ale przede wszystkim uwolnił go z grzechów. Znając jego serce Pan Jezus (czego nie znajdziemy gdzie indziej) ostrzega go (można powiedzieć – grozi mu), aby więcej już nie grzeszył, bo przydarzy mu się coś gorszego niż kalectwo.

  Jak bardzo nasze grzechy poruszają Serce Boga! Nie może przejść obok grzesznika obojętnie, bo nie może znieść w nas tego wykrzywienia, wykoślawienia, zniekształcenia swego obrazu w nas! Stworzył nas na swój obraz i podobieństwo. Za wszelką cenę ten Obraz pragnie w nas odrodzić. Stąd ofiara Jezusa Chrystusa…

 

  „Czy chcesz wyzdrowieć?” Czy może już się przyzwyczaiłeś/łaś do swego stanu i tak już „od lat trzydziestu ośmiu” szukasz usprawiedliwienia, żeby się nie oderwać od tego, co sprawia w twojej duszy coraz większe kalectwo, coraz większą niesprawność? „Wstań… i chodź”. xmm

I. UWIERZYĆ SŁOWU JEZUSA

Najpierw pomyśl, że chcesz spotkać się z kimś bliskim, komu bardzo na Tobie zależy. On ma dla Ciebie słowa, które są dobrą nowiną. Teraz uczyń znak krzyża: W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen

J 4,43-54

443 Po dwóch dniach wyszedł stamtąd do Galilei. 44 Jezus wprawdzie sam stwierdził, że prorok nie doznaje czci we własnej ojczyźnie*. 45 Kiedy jednak przybył do Galilei, Galilejczycy przyjęli Go, ponieważ widzieli wszystko, co uczynił w Jerozolimie w czasie świąt. I oni bowiem przybyli na święto.

Syn dworzanina

46 Następnie przybył powtórnie do Kany Galilejskiej, gdzie przedtem przemienił wodę w wino. A w Kafarnaum mieszkał pewien urzędnik królewski, którego syn chorował. 47 Usłyszawszy, że Jezus przybył z Judei do Galilei, udał się do Niego z prośbą, aby przyszedł i uzdrowił jego syna: był on bowiem już umierający. 48 Jezus rzekł do niego: «Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie». 49 Powiedział do Niego urzędnik królewski: «Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko». 50 Rzekł do niego Jezus: «Idź, syn twój żyje». Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i szedł z powrotem. 51 A kiedy był jeszcze w drodze, słudzy wyszli mu naprzeciw, mówiąc, że syn jego żyje. 52 Zapytał ich o godzinę, o której mu się polepszyło. Rzekli mu: «Wczoraj około godziny siódmej opuściła go gorączka». 53 Poznał więc ojciec, że było to o tej godzinie, o której Jezus rzekł do niego: «Syn twój żyje». I uwierzył on sam i cała jego rodzina. 54 Ten już drugi znak uczynił Jezus od chwili przybycia z Judei do Galilei.

 

   Chyba dużo łatwiej uwierzyć, gdy mamy jakieś potwierdzenie. Znaki i cuda Jezusa były potwierdzeniem tego, że jest Synem Bożym. Potwierdzeniem miłości jest bliskość, opieka, pocałunek, ofiarowanie czasu dla…, czy inne znaki, o których nie możemy zapominać wobec tych, których kochamy. Jednak urzędnik królewski z Ewangelii uwierzył słowu Jezusa. Wiara, która nie ogląda się na cuda, na potwierdzenia. Po prostu poziom wyżej…Czy potrafisz zdobyć się na to, aby spróbować osiągnąć ten poziom wyższy? Nie jest to łatwe, bo po pierwsze nie zależy tylko od nas (wiara jest bowiem łaską od Boga z którą współpracujemy), a po drugie trzeba znać słowo Jezusa, aby Mu uwierzyć. I jeszcze jeden ważny szczegół: „uwierzył on sam i cała jego rodzina” – to zadanie wydaje się dla wielu nieosiągalne – ale takie nie jest: uwierz słowu! xmm

Hasło roku duszpasterskiego 2020-2021

Licznik

Liczba wyświetleń:
1962236

PAMIĘTAJMY O NASZYCH WIELKICH

100 rocznica urodzin św.Jana Pawła II

Beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego

Dzisiaj jest

wtorek,
11 maja 2021

(131. dzień roku)

XXVIII PP DL Jasna Góra 2020

Grupa 5 zgorzelecka rusza 1 VIII

01.08 Oława - Czepielowice - 24,6 km